środa, 13 sierpnia 2014

Zwykły dzień pracy

Otwieram oczy i już jestem w pracy. Właściwie byłem w niej całą noc, bo dziś staliśmy na kotwicy i zgodnie z zasadami dobrej praktyki żeglarskiej wystawiłem wachtę kotwiczną, czyli siebie. Za chwile wstanie załoga i rozpocznie rytuał dnia – kawa, śniadanie itd., ale do tego czasu mam chwilę dla siebie. Biorę maskę i fajkę i robię nura do wody. Jest chłodna i orzeźwia. Słyszę tylko swój miarowy oddech. Pode mną dwanaście metrów wody i dno z nielicznymi rybami. Kiedy wracam na jacht czeka już na mnie kawa. Pod pokładem praca wre, za chwilę śniadanie, po nim podnosimy kotwicę i ruszamy. Dziś do zrobienia mamy mały przelot, więc zrobimy sobie postój w jakiejś zatoczce na kąpiel. Mamy szczęście, dziś trochę wieje. Stawiam żagle i idę na dziób pokontemplować. To moje ulubione miejsce, nikt mi tu nie przeszkadza. Mogę tu siedzieć godzinami, myśli napływają do głowy jak fale, przychodzą, odchodzą, czasem wracają. Zbliżamy się do zatoczki, którą upatrzyłem sobie na mapie. Zapach lasu piniowego oraz odgłos cykad wiodą mnie do celu. Tu zrobimy sobie postój na kąpiel i obiad. Potem czeka nas jeszcze kilka godzin płynięcia. Ktoś z załogi podaje mi szklankę zimnej wody, przyda się teraz, bo upał jest niemiłosierny. Skończył się wiatr, więc dalej jesteśmy zmuszeni płynąć na silniku.
I w końcu port. Kolację jemy w knajpie, więc zamawiam lignje na żaru, czyli grillowane kalmary, moje ulubione chorwackie danie, do tego winko. Po powrocie na łódkę na stół wjeżdżają mocne trunki, które wszystkim rozwiązują języki. Kończymy trochę przed drugą. Minął kolejny dzień w pracy, jeszcze tylko dwadzieścia trzy podobne i jadę na krótki urlop do Polski.

Niedawno pływałem z ludźmi z korporacji. Jeden z ich kierowników zapytał co robię oprócz pływania.
- Pilotuję wycieczki i fotografuję – odpowiedziałem bez namysłu.
- Ale co chciałbyś w życiu robić?
- No właśnie to co robię.
Nie potrafił tego pojąć, no a przecież to praca jak każda inna...

A tu parę widoczków z mojej pracy:





....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wystąpił błąd w tym gadżecie.